Adi Assis – izraelski poeta, który na życie zarabia jako programista. Urodzony w Tel Avivie, studiował filozofię na Uniwersytecie w Jerozolimie. Ukończył Helicon School of Poetry. Zadebiutował w 2009 roku tomikiem poezji pt. broń palna, który otrzymał nagrodę ACUM Yonatan w 2012 roku. Jego twórczość została uhonorowana także nagrodą Teva.  Współpracował, jako dyrektor artystyczny, przy Festiwalu Poezji “Shahar International”. Jest jednym z założycieli Izraelskiego Ruchu Poetów Walczących, który zajmuje się promocją poezji w Izraelu.  Mieszka w  Givataim z żoną Anat Levin i córką Neomi.

Klikałem Boga


Klikałem Boga, ale Boga
Nie ma. Ale Bóg był, bo ja klikałem
Boga. I jeśli by
Boga nie było,
Kogo bym klikał?  A ja  klikałem, klikałem
Boga. I on był,
Przez ułamek sekundy. I on będzie. On nie
Umrze. Dopóki
Będę klikał

Boga.

Przełożył Bohdan Zadura







Iryna Ciłyk – ur. w 1982 r. w Kijowie. Jest ukraińską pisarką oraz reżyserką filmową, autorką wielu filmów dokumentalnych. Dotychczas opublikowała: Qi (tomik poezji, 2007), Dzień po wczoraj (nowela, 2008), Niezwykła Ukraina (2012), Ach, jakie interesujące życie (książka dla dzieci, 2015) i Głębia pola (tomik poezji, 2016). Jej prace były tłumaczone na język angielski, niemiecki, francuski, polski, litewski, czeski, szwedzki, rumuński i hiszpański.
Iryna Ciłyk mieszka w Kijowie z mężem i synem. Jej mąż, podobnie jak Iryna, jest pisarzem.






* * *

„Zmęczyło mnie poczucie winy – mówisz.
– U was wojna, ja mieszkam w Szwajcarii.
Rozumiesz, prawda?”

Bożonarodzeniowy kiermasz gdzieś w centrum Europy.
Obieramy pieczone kasztany, dmuchamy na palce.
Łagodny czas Adwentu.
Ktoś cieniutko śpiewa „Alleluja”,
ktoś dzieli jemiołę na gałązki,
niektórzy jedzą kiełbaski.

„Ale naprawdę!”
– rumienisz się aż po cebulki włosów,
tak jakby wieczorne słońce zalało rdzawym ciepłem
mroczny las.

Moja miła rówieśnica, ledwie znajoma.
Taka sama, całkiem inna.
Przez kilka dni festiwalu poetyckiego,
tkamy wspólnie wysokie materie, rozplątujemy kłębki słów,
w labiryncie naszych pytań szukamy wyjścia,
którego nie ma.

„Wiesz, my tu jesteśmy wszystkiemu winni, wszystkiemu” –
mówisz dalej
już rzeczywiście zmęczona.
– Wchodząc do domu, nie zapomnij zdjąć czapki,
umyć rąk, przeprosić za kolonialną przeszłość
albo cudzą wojnę… Wybacz”.

Ty mówisz – wybacz, i ja mówię – wybacz.

Słoń w składzie porcelany,
prostak na breuglowskim święcie,
też zmęczyło mnie poczucie winy.

Ale słońce świeci i wchodzimy między ludzi
i grzane wino niebezpiecznie podskakuje w naszych kieliszkach,
wychlapuje się czerwone i lepkie.

Nie wiemy,
że za kilka dni
nowe bombardowania w Aleppo, ataki terrorystyczne w Stambule
i w Berlinie, na bożonarodzeniowym kiermaszu,
pochłoną dziesiątki ofiar.

Powiesz – o mój boże, i ja powiem – o mój boże,
czytając wiadomości z monitora.

Linia frontu jest zawsze bliżej, niż się zdaje.
Ale my nie jesteśmy temu winne.
Chyba rozumiesz.

Przełożył Bohdan Zadura





Krystyna Dąbrowska – ur. w 1979 r. – poetka, eseistka, tłumaczka. Z wykształcenia graficzka po warszawskiej ASP. Autorka tomików wierszy Biuro podróży (2006), Białe krzesła (2012), Czas i przesłona (2014). Laureatka Nagrody Kościelskich (2013) i Nagrody im. Wisławy Szymborskiej (2013). Jej wiersze były tłumaczone na kilkanaście języków i publikowane w zagranicznych pismach literackich (m.in. w Harper’s Magazine, The Threepenny Review, Ploughshares, Akzente, Sinn und Form, Manuskripte). Szkice krytyczne publikuje w „Literaturze na Świecie”, „Kwartalniku Artystycznym”, „Kulturze Liberalnej”. Przekładała m.in. wiersze W. C. Williamsa, W. B. Yeatsa, Thomasa Hardy’ego, Thoma Gunna, Charlesa Simica, Kim Moore, listy Elizabeth Bishop i Roberta Lowella. Tłumaczy też z hebrajskiego wiersze Jehudy Amichaja. W 2017 r. ukazał się wybór jej wierszy po włosku La faccia del mio vicino. W listopadzie tego roku ukaże się tomik Ścieżki dźwiękowe w Wydawnictwie a5 i wybór wierszy po niemiecku, Austausch der Fenster.



KOŁYSANKA

Śpij, to tylko dzwony.
Nie musisz troszczyć się o dzwony.
To tylko bicie dzwonów z kościoła naprzeciwko.
Nie musisz zrywać się do dzwonów,
karmić, uspokajać
małych dzwonów, którym wyrzynają się mleczaki.
To tylko dzwony, śpij. Śpij mocno,
nie jak zwierzę łowiące każdy szmer.
Nie musisz martwić się o stare, kruche dzwony,
ich słabe serca z migotaniem przedsionków.
To tylko dzwony z kościoła naprzeciwko
zaokrąglają godziny swoim graniem.
To dzwony jednym dźwięcznym ciosem
rozłamują godziny na pół.
Śpij, to tylko one,
a nie ostatni dzwonek w twojej głowie.





Dorota Filipczak – ur. w 1963 r. w Łodzi. Poetka, autorka siedmiu tomików wierszy, opowiadań (publikowanych w „Twórczości”) i sztuki teatralnej pt. Ludzie z przeciwka, wydanej we „Frazie”. Jej wiersze ukazywały się także na łamach pism: „Twórczość”, „Tygiel Kultury”, „Fraza”, „Topos”, „Nowa Okolica Poetów”. Jako tłumaczka, publikowała m.in. w „Literaturze na świecie” i we „Frazie”. Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Pracuje na stanowisku profesora nadzwyczajnego w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Łódzkiego. Wykłada literaturę anglojęzyczną i teorię przekładu. Założyła i prowadzi czasopismo naukowe Text Matters: A Journal of Literature, Theory and Culture.
Dotychczas wydała tomiki: W cieniu doskonałej pomarańczy (Łódź: Stowarzyszenie im. K.K. Baczyńskiego, 1994), Trzecie skrzydło anioła (Łódź: Wydawnictwo Biblioteka, 1995), Orfeusz na ginekologii (Łódź: Wydawnictwo Biblioteka, 1997), Ostrzyciel noży na jawie (Łódź: Tygiel Kultury, 2003), K+M+B (Rzeszów: Fraza, 2009), Wieloświat (Sopot: Topos, 2016), Rozproszone gniazda czułości: wybór wierszy z lat 1994-2016 (Kraków: Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, 2017).



WIEDŹMA


Wielebni ojcowie

po raz pierwszy
macie rację
tak jak tu
w dwunastu
stoicie
uzbrojeni
w habity kropidła
i różańce
mówicie
trzeba ją spalić

To ja
nawiedzam wasze sny
w aureoli złotej
nagości
powoduję drżenie
rąk
uderzenia krwi
do głowy
i erekcję

To przez mój
ścięty warkocz




święte oficjum
rwie sobie
włosy z głowy
gdy kosmyki
mej fryzury
znajdują
na dnie
filiżanek
i ofiarnych
kielichów

Jeden z was
mnie zdradził
po nocy
spędzonej
wspólnie
w srebrnikowym
blasku księżyca

Wielebni ojcowie
mnie trzeba zabić
bo jestem waszym Bogiem


Z tomiku
Orfeusz na ginekologii




Marzanna Bogumiła Kielar
– poetka, absolwentka filozofii na Uniwersytecie Warszawskim. Jest autorką tomików wierszy: Sacra conversazione (1992), Materia prima (1999), Monodia (2006), Nawigacje (2018) oraz wyborów wierszy: In den Rillen eisiger Stunden (Niemcy 2000), Umbra (Polska 2002), Salt Monody (USA 2006), Brzeg (Polska 2010), Materia prima (Bułgaria 2015) i Vaje iz neobstoja (Słowenia 2018). Za swoją twórczość otrzymała prestiżowe nagrody literackie w Polsce, m.in.: Fundacji im. Kościelskich (1993), im. K. Iłłakowiczówny (1993), Paszport „Polityki” (2000), Nagrodę Warszawskiej Premiery Literackiej (2018) oraz nominację do Nagrody Literackiej Nike (2000), a także nagrody europejskie: Kryształ Vilenicy (Słowenia 1995), Hubert-Burda-Preis (Niemcy 2000). Jej wiersze były tłumaczone na 23 języki i znalazły się w ponad czterdziestu antologiach. Stypendystka – w obszarze literatury – fundacji kulturalnych i uniwersytetów w Europie, Stanach Zjednoczonych, Skandynawii i Azji. Jest profesorem Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Członkini polskiego PEN Clubu i Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Warszawie i Brukseli.




NAWIGACJE

1.
Gołąb przysiadł na gzymsie kamienicy naprzeciw, odfrunął
zanim liść klonu opadł na parapet.

Księżyc prześwietla niskie chmury, idzie po kocich łbach
parkingu,
kąsa rzednące listowie, węzły i międzywęźla godzin.

2.
Wyją syreny mgielne – śmierć rozłożyła mapy
na stole nawigacyjnym,
ustala pozycję.

Tu, w szpitalnej cieśninie, twoje ciało – krucha łódź –
mija lodową górę.

Płyniesz według awaryjnego kompasu, obywasz się
bez widoczności.

Lodowych obłomów przybywa – podnoszą się spod horyzontu, który wczoraj miękko
odcinał się od nieba,
mienił się pod niskim słońcem w długim zmierzchu; kluczą
czerwone krwinki.

Lód przemierzający wody i ciemność nie wiedzą, że tu jesteśmy.
Jest im obojętne czy zgniotą nas, czy uwolnią.
Jest to martwy lód wędrujący z innych szerokości, w bezwietrznej ciszy,
zestrojony z pulsem stygnącej nocy.

Początek bezbrzeżnego pola.

Gdyby był wiatr, można by utrzymać kierunek – iść z wiatrem ku brzegowi,
gdzie rozłożyło się życie i przedmieścia pachną dymem palonych liści,
gdzie bije łuna świateł.

Gdyby był wiatr – boski pasat otwartych dni –
mknęlibyśmy z jego oddechem,
dzielni niczym mityczni herosi.

Gdyby był wiatr
i ptaki, i ląd




Radosław Kobierski 
– (ur. 1971) – poeta, prozaik, felietonista, fotograf. Autor siedmiu książek poetyckich, m.in. Lacrimosa (2008), Drugie ja (2011), Coming out (2017) i dwóch powieści: Harar (2005) i Ziemia Nod (2010). Dwukrotnie nominowany do Literackiej Nagrody Gdynia, Angelusa i Śląskiego Wawrzynu Literackiego, laureat Gwarancji Kultury za rok 2010. Jego wiersze i prozę tłumaczono na angielski, włoski, niemiecki, chorwacki i węgierski. Mieszka w Chorzowie.








CHWILA CAŁKOWITEJ JASNOŚCI

Jeszcze rano był Wielki Błękit.
Jakby nie styczeń (standardowo
W tym kraju przeklęty).
Potem przyszła Wielka Zamieć.
Błysnęło dwa razy w okolicy masztu.
Tauron wyłączył prąd, wzeszedł księżyc w pełni.
Potem zapaliliśmy świeczki. W każdym pokoju,
Na klatce schodowej, w korytarzach.
I było jak w ostatnim filmie Beli Tarra.
Matka jak to matka mówiła, że to koniec.
Justynie nie wyrósł placek w piekarniku.
Zauważyłem, że sieć padła, ale za to
Możemy porozmawiać.
„Nie ma o czym”, odpowiedziała.
Kiedy w PRL-u wyłączali prąd,
Nic się nie kończyło. Ojciec zmieniał się
W Człowieka Księgi. Jego opowieści
Miały własne źródło zasilania.
Myślałem, żeby ten gest powtórzyć,
Ale zrozumiałem, że nic we mnie nie ma.
Jakby wszystko już zostało powiedziane.
Wydobyte i wyeksploatowane.
Potem zrobiło się jasno, wystartował piekarnik,
Bajor śpiewał „rozżarz mnie”, córki wróciły
Do swoich seriali. Matka wpatrzona w ciemny
Kwadrat okna powtórzyła dwukrotnie:
„Jeszcze nie teraz”.





Nadia Adina Rose – urodzona w Moskwie, w wieku 22 lat przeniosła się do Izraela. Ukończyła Moskiewską Akademię Sztuk oraz Akademię Sztuki i Grafiki w Jeruzalem. Jest artystką multidyscyplinarną. Zajmuje się rzeźbą, malarstwem, ilustratorstwem oraz poezją. Jej pierwszy tomik poezji pt. Śnieżny tusz został wydany w 2015 roku przez Helicon-Afik Publications. Tomik został wyróżniony nagrodą Ministra Kultury dla debiutujących poetów.

 

   CIĄGŁOŚĆ



    Na naszym rodzinnym drzewie
    nie wyrosło wiele gałązek.
    Tylko garstka.
    kobiet
    siedziała na nich
    jak na wąskich
    jednoosobowych kanapach.

    Ciotka Anna i ciotka Leja
    zbierały jabłka
    na strudel.
    Ciasto, które rosło
    i rosło w nocy
    rozwałkowywały wzdłuż
    i w poprzek swojej samotności.
    Okruchy dni rozsypały
    ptakom.

    Przełożył Bohdan Zadura






Jürgen Rooste urodził się w 1979 pod ciemnymi sowieckimi chmurami. Już od chwili narodzin, sens jego życiu nadawały poezja, muzyka rock’n’rollowa i sztuka. Rooste jest autorem ponad 20 książek. Został nagrodzony niemal wszystkimi nagrodami w dziedzinie poezji w Estonii. Okazjonalnie występuje z zespołami jazzowymi i rockowymi. Jest reżyserem i aktorem teatralnym. Funkcjonuje na wielu płaszczyznach sztuki. Jest dziennikarzem, krytykiem, nauczycielem i redaktorem. Czasami, sam nie może określić kim naprawdę jest, gdyż zajmuje się tyloma różnymi aktywnościami. Prywatnie, ojciec dwójki dzieci.





RZECZ, KTÓRA PRZYSZŁA MI DO GŁOWY NASTĘPNEGO DNIA
PO ŚMIERCI MOJEJ CIOTECZNEJ BABCI


chcesz wiedzieć
czemu Estończycy są wyjątkowi
chcesz żebym ci powiedział
że oni przeżywają swoje życie
jeden koło drugiego
ani nie mogą się zmusić żeby powiedzieć że się
kochają
i kiedy któryś z nich
umiera
obdzwaniają swoich krewnych
i płaczą bezgłośnie szlochając
w słuchawkę i chcą powiedzieć
że kochają
ale nie mogą
żyją pięćdziesiąt lat
czy nawet dłużej
pod obcym panowaniem
i wciąż jeszcze
piszą wiersze
w swym niedorozwiniętym języku
dlatego są Estończykami
dlatego ja ich nawet
kocham
chociaż czasem są nie do zniesienia

przełożył Bohdan Zadura





Jurij Wynnyczuk

– ur. 18 marca 1952 r. w Stanisławowie (ob. Iwano-Frankiwsk). Pisarz, językoznawca, dziennikarz i redaktor. Mieszka we Lwowie. Jest absolwentem wydziału filologicznego Iwano-Frankiwskiego Instytutu Pedagogicznego im. Wasyla Stefanyka (obecnie Podkarpacki Uniwersytet Narodowy). W 1974 r., prześladowany przez KGB, wyjechał do Lwowa, gdzie początkowo pracował jako tragarz i malarz.
W latach 1987-1991 reżyser lwowskiego teatru estradowego „Не журись!”. W latach 1991-1994 redaktor działu mistyki i sensacji gazety „Post-Постyп”. W latach 1995-1998 redaktor naczelny lwowskiej gazety „Гульвіса”. W latach 1998-1999 pracował jako redaktor działu gazety „Поступ”. Członek PEN Clubu.
Autor tomiku poezji Відображення (1990), powieści: Діви ночі (1992, 1993, 2003), Мальва. Ланда (2000), Весняні ігри в осінніх садах (2005), Танго смерті (2012), Аптекар (2015), Цензор снів (2016), Лютеція (2017), Сестри крові (2018), opracowań krajoznawczych: Легенди Львова (8 wydań, 1993-2018), Кнайпи Львова (2000, również po polsku - Knajpy Lwowa, 2001).
Autor wielu antologii ukraińskiej fantastyki, ukraińskiej bajki literackiej, serii książek Юрій Винничук презентує. Jego utwory były wydane w Austrii, Polsce, Serbii, USA, Francji, Chorwacji, Czechach.
Za cotygodniową stronę Józia Obserwatora otrzymał tytuł „Halickiego rycerza” (1999). Dwukrotny laureat nagrody Książka Roku BBC, przyznawanej za najlepszą ukraińską książkę: w 2005 za powieść Весняні ігри в осінніх садах oraz w 2012 za powieść Танґо смерті. „Tango śmierci”, w tłumaczeniu Bohdana Zadury, zostało wydane
w 2018 roku, przez wydawnictwo KEW.

JEDNYM PALCEM

maluję drzewo na szybie
włączam telewizor
wyłączam światło
próbuję herbatę w filiżance czy nie za gorąca
drapię się za uchem
dłubię w nosie
zdzieram strup z rany
wybieram numer twojego telefonu
i kiedy przyjdziesz
będę cię pieścił
tym samym palcem
doprowadzając do szaleństwa
i wszystko to jednym i tym samym palcem
ciekawe co on sobie o mnie myśli?

Przełożył Bohdan Zadura




Aleksandra Zińczuk – ur. 1981, pochodzi z Włodawy. Z wykształcenia literaturoznawca, teatrolog. Poetka, eseistka, edukatorka, działaczka społeczna i samorządowa, kuratorka wystaw i instalacji artystycznych, autorka i redaktorka licznych artykułów i wydawnictw poświęconych filozofii kultury, dziedzictwu historycznemu, pamięcioznawstwu. Zajmowała się m.in. twórczością Franciszki Arnsztajnowej, Jorge Luisa Borgesa, Józefa Czechowicza, Janusza Głowackiego, Jerzego Krzysztonia, Anny Langfus, Józefa Łobodowskiego, Czesława Miłosza, Władysława Panasa, Brunona Schulza, Edwarda Stachury. W pracy społecznej i badawczej koncentruje się na wątkach rozliczenia z przeszłością oraz prowadzeniu działań na rzecz porozumienia w miejscach objętych konfliktem pamięci („Pojednanie przez trudną pamięć”). Inicjuje projekty transgraniczne, ekspedycje badawcze, debaty publiczne (cykl „Modele pojednania”). Poetycko debiutowała w 2000 r. na łamach lubelskich „Wiadomości Uniwersyteckich”. Jej liryki drukowano głównie w kwartalniku literackim „Akcent”. Autorka, entuzjastycznie przyjętego przez krytykę, debiutanckiego tomu poetyckiego Ja de (Sopot, seria Biblioteki „Toposu”, 2018). Od 2017 r. redaktor naczelna czasopisma internetowego „Kultura Enter” (kulturaenter.pl). Redaktorka serii wydawniczej „Wschodni Express” w Warsztatach Kultury. Mieszka i pracuje w Lublinie.












ZAPOMNIANE MIASTA

Unijne chodniki z wytartymi
imionami, czytanymi od prawej do lewej,
zrywają.
Dlatego stróż z bramy trzyma oczy na poziomie,
wszystkie okiennice zamknięte, przez niemodny lufcik
biegnie głos
rozsypane są święte kamienie na
wszystkich rogach ulic.
Król Sedecjasz najpierw patrzył
później widział, ślepy, synów schodzących.
Odmaluj pejzaż z tych kamieni pozornie
nierównych.
Nawet szakale odsłaniają piersi i karmią
swoje młode,
dojmujące ostrze precyzji.
Ciało niedotykane szybciej umiera,
dobrze o tym wiedzą pielęgniarze w Oslo.
Przysechł język niemowlęcia do
podniebienia jego, bo pragnie,
patrzą na nas, kiedy tamci wyprowadzają nas

na stoły.





Bohdan Zadura – ur. w 1945 r. w Puławach. Poeta, prozaik, krytyk literacki, tłumacz. Książkowo, jako poeta, debiutował tomem W krajobrazie z amfor (1968, Nagroda Peleryny za najlepszy debiut roku). Autor dwudziestu paru książek poetyckich, trzech powieści, trzech tomów opowiadań, kilku książek krytyczno-literackich.
Absolwent filozofii na UW, pracownik muzeum w Kazimierzu Dolnym, kierownik literacki Lubelskiego Teatru Wizji i Ruchu, wieloletni redaktor kwartalnika „Akcent” i miesięcznika „Twórczość” (od 2004 redaktor naczelny tego ostatniego). Laureat wielu nagród, m.in. nagrody im. Stanisława Piętaka (1994), Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius w kategorii Książka Roku (2011) i za całokształt twórczości (2018), festiwalu Kijowskie Laury (2010), węgierskiej Nagrody im. Gábora Bethlena (2013). W 2018 roku wydał tom wierszy Po szkodzie oraz wybory wierszy Hałyny Kruk Wakacje nad Letą, Julii Cimafiejewej Cyrk i inne wiersze, Pétera Kántora Czego potrzeba do szczęścia, powieści Tango śmierci Jurija Wynnyczuka, Sonia Kateryny Babkiny oraz tom opowiadań Andrija Lubki Pokój do smutku. Mieszka w Puławach i w Warszawie.





z cyklu 100 przysłów na 100-lecie niepodległości

101
co za dużo to niezdrowo

















kontakt: Fundacja Sztuki im. Brunona Schulza, ul. Dolna Panny Marii 3, 20-010 Lublin, tel. (81) 532 42 08, wew. 19